<title_newspaper="Gromada  Rolnik Polski"> 
<title_article="List do rodzicw"> 
<author_1=Adam Koodziejek> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month=7>
<date=1952-07-01>
<period=w3> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Dzi mam chwil wolnego czasu, wic pisz do Was list. Przede mn ley gazeta Gromada  Rolnik Polski, ktra donosi nam, jak wywizuj si chopi ze swych obowizkw wobec Pastwa. Z przyjemnoci czytamy t gazet w jednostce wojskowej. Ona jest taka bliska i kochana  tak prosto ujmuje sprawy wsi.
Dlatego nasuwa mi si pytanie, Tatku, co robisz Ty, by sumiennie wywiza si ze swych obowizkw wobec Pastwa w chwili, gdy kuak i wrogowie Polski Ludowej chcieliby wskrzesi te smutne czasy, kiedy to na wsi toczono si w gospodarstwach, gdy nieraz dzieci czekay na mier ojca, brat myla, jak wygry brata, poniewa nie mg wyywi si na kilku zagonach ziemi.
Na pewno, Tatku, nie zapomniae, jak nas omioro dzieci chodzio w domu godne i bose, a latem musielimy pa krowy u kuaka, bo w domu nie byo co je. Trudno zapomnie, jak komornik wyciga ostatni poduszk spod gowy i zabiera ostatni krow. I to, jak dzieci kuakw zaczepiay nas na drodze i kazay liczy, ile nas jest w domu, miejc si do rozpuku z tak licznej rodziny.
A powiedz, kiedy u nas na przednwku byo chleba i kartofli pod dostatkiem? Nigdy nie byo. Mania w soneczne spiekoty musiaa pracowa na polach kuakw za poyczone kartofle, u takich, jak Kielinek, Matyska, Bryzek i inni. A jak czsto mamie sza krew z nosa  z przemczenia i z godu, bo pracowaa bez niadania?
Tego, Talku, nie wolno Ci zapomnie. I dlatego wykonaj z honorem to, czego od Ciebie da PZPR i nard. To znaczy przygotuj si do niw tak, aby mg sprzeda Pastwu jak najszybciej zboe. Na to zboe czeka robotnik, produkujcy dla Ciebie niezbdne artykuy przemysowe. Czeka Ludowe Wojsko Polsku, ktre broni zdobyczy narodu przed krwioerczym imperializmem.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
